Dojrzewa grzany naszych ogni żarem».

Taką pociechą drugie światło wiało:

Wtenczas podniosłem oczy na te góry483,

Co przytłaczały mnie swoim ciężarem.

— «Ponieważ chce nasz Monarcha ze swej łaski,484,

Abyś przed śmiercią jego dworu blaski

Oglądał z jego pierwszymi dworzany485,

Ażebyś widząc obraz niekłamany

Przepychu, jakim Jego dwór jaśnieje,

W sobie i drugich ośmielał nadzieję,