Widząc, że wyżej już patrzeć przestałem,
Rzekła: «Spuść oczy, a zmierz bystrym wzrokiem
Łuk, jakiś przebiegł po niebie szerokiem».
Od chwili, skąd tam pierwszy raz spojrzałem527
Spostrzegłem, żem łuk południowy słońca
Przebiegł od jego środka aż do końca;
I tak patrzyłem oczyma bystremi,
Że za Kadyksem opodal widziałem
Twój nieroztropny przechód, Ulissesie528
I brzeg, na którym, jak wieść stara niesie,