Z tej urny rostek, z drugich puszcza liście534.

Jak ty głęboko w sobie, o chciwości!

Pogrążasz ludzi, że ich myśl nie wzleci

Ponad wzburzone wód twych głębokości.

Wola w człowieku bogato się kwieci,

Lecz nieustanny deszcz kwiat chorobliwy

Wyradza w płaszczki, nie w prawdziwe śliwy535.

Wiarę, niewinność napotkasz u dzieci,

Lecz ledwo puch im jagody powleka,

Jedna za drugą w ślad od nich ucieka.