Syci potrawą jedną, nie przestajem

Pożądać drugiej; tak gestem i słowem

Robiłem, znęcon słów jej złotogłowem,

By się dowiedzieć, jaka to tkań była,

Do końca której czołnka53 nie puściła.

— «Zasługą» rzekła, «pobożności swojej,

Jedna tu w niebie wyżej od nas stoi54,

Wedle zakonu, którego zasłoną

I suknią była w życiu obleczoną;

Aby do śmierci z czystym ślubów wieńcem,