Czuwać, zasypiać społem z oblubieńcem55,
Który ślub każdy uznaje za godny,
Jeśli jest z prawem miłosierdzia zgodny.
Na wzór jej młoda uciekłam od świata
I jej zakonu zamknęła mnie krata,
I ślubowałam w mej duszy do zgonu
Przez nią wskazaną iść drogą zakonu.
Ludzie zza kraty, z klasztornego progu,
Zawsze do złego skłonniejsi z nałogu
Niźli do dobra, porwali mnie skrycie;