Podnieść ich żyzność, ale praca marna,
Ziemia płodnego nie przyjęła ziarna;
Bo ślepa chciwość wam rozum odbiera,
Jak upór dziecku, co ust nie przytyka
Do piersi matki, a z głodu przymiera.
Wobec Henryka na bożym urzędzie
Wróg jego jawny i skryty zasiędzie586.
Jakże ich obu różna ziemska droga!
Gdy się pierwszemu cześć świata należy,
Ten wkrótce po nim587, któż swą przyszłość zgadnie?