Raczyłaś w piekle swe ślady zostawić,
Jeśli widziałem tyle nowych rzeczy,
Winienem twojej dobroci, twej pieczy;
Duch mój przez ciebie, czuję, jak mężnieje.
Tyś mnie wywiodła na wolność z niewoli599
Przez wszystkie środki twej mocy i woli,
Chciej szczodrobliwość twą zachować we mnie,
By uzdrowiony przez ciebie po ciemnie
Duch mój nie zbłądził i tu miał mieszkanie,
Gdy chorym ciałem zasnę na skonanie».