Tak się modliłem: ona, co się zdała
Być tak daleko, wdzięcznie się rozśmiała,
Spojrzawszy na mnie, a potem powiodła
Oczyma w górę, do wiecznego źródła.
A święty starzec: «Abyś dróg zawiłość
Skracając, dobiegł kresu twej podróży,
Mnie tu posłały modlitwa i miłość.
Pociągnij okiem przez ten ogród boży,
On wzrok twój wzmocni tyle, aż wysoko
Pod boży promień wytężysz twe oko.