Tak idąc ciągle, jak stopa pielgrzyma
Idzie pod górę, moimi oczyma,
Na krańcu kręgów widziałem punkt koła,
Któremu światło w pobliżu i z dala
Z tych kręgów żadne dorównać nie zdoła.
Jak tam, gdzie kolej wozu zatoczona
Kierowanego źle przez Faetona,
Gwiazdy blednieją, a wschód się zapala,
Równie ta flaga pokoju utkwiona603
Błyszczała w środku, gasząc z każdej strony