Wszystkie modlitwy moje ślę do ciebie,

Błagając, oby daremne nie były!

Niechaj on swojej śmiertelności błędy

Za twą przyczyną jako mgły rozproszy,

Aby mógł utkwić wzrok w arcyrozkoszy.

Ty, która możesz, co chcesz, o Królowo!

W nim twą opieką zwalcz krewkie popędy,

Błagam cię jeszcze, po widzeniu takiem,

Chciej w nim zachować chęć i wolę zdrową.

Patrz, Beatrycze z błogosławionymi