W jej głębokościach treść rzeczy widziałem

Z miłością w jedną oprawionych księgę,

Porozrzucanych kartami po świecie.

Rzeczy, wypadki, ich różne własności,

W księdze tej łączy taka jedność zwięzła,

Jak w pączku kwiatu zieloność i kwiecie.

Nawet powszechną formę tego węzła,

Najmocniej wierzę, żem widział na oko,

Bo gdy to mówię, radość niepowszedna

Czuję, jak pierś mi wypełnia szeroko.