Cała przyczyna leży w moim wzroku,
Który, gdym patrzał, wzmacniał się tajemnie,
Gdy się zmieniłem, sam się skaził we mnie.
Widziałem w kształcie troistych obręczy
W głębi najwyższej światłości trzy kręgi
Troistej barwy, jednego rozmiaru,
Odblask dwóch pierwszych był równej potęgi641,
Jak gdy się tęcza odbija od tęczy,
Trzeci wiał z obu jakby ogniem żaru642.
Myśl chcąc wyrazić, czuję chrypkę w głosie,