I na zło tylko o tyle przyzwala,
Ile ją bojaźń od dobra oddala.
Więc gdy Pikarda uprzednimi słowy
Orzekła woli moc bezwarunkowej,
Poznałeś drugą wolę z mej rozmowy;
Dowód, że prawdzie z nas żadna nie kłamie».
Tak dźwięcząc, płynął szmer świętego zdroju
Z krynicy, z której wszelka prawda tryska,
Aż obie żądze zgasił mi w pokoju.
«Kochanko boża71! Gdy deszcz słów twych leje,