Duch mój w nim rzeźwo kąpie się i grzeje:
Skąpy lśni promień z uczuć mych ogniska,
Aby twej łasce sprostać choć w połowie,
Niech ten, co może, za mnie ci odpowie.
Rozum nasz nigdy, jak łakome dzieci,
Niesyt, póki się prawdą nie oświeci,
Za którą każda inna prawda kłamie;
Gdy w jego oku jej promień się złamie,
W niej odpoczywa, jak zwierzę w swej jamie:
Przeciwnie, pogoń żądz naszych daremna