Wciąż zatapiała w sfery wiekuiste,

Wzrok mój padł na nią z wysoka zwrócony,

A spoglądając na nią, jakby w niebie

Duch mój utonął, wyszedłem sam z siebie,

Jak Glaukus, który skosztowawszy ziela,

W morskiego boga cudownie się wciela12.

Język słów nie ma, za słabe ich brzmienie,

Wydać naszego ducha przemienienie;

Niech więc sam przykład starczy temu gwoli13,

Komu tak łaska doświadczać pozwoli.