I tak poczęła, podnosząc głos silny,

Świecąc uśmiechem, uśmiech mógłby taki

Zrobić człowieka szczęśliwym w płomieniu.

«Jak mnie poucza sąd mój nieomylny,

Ty myślisz: zemsta z woli niebios Pana

Słuszna, jak była słusznie ukarana111?

Więc słuchaj, myśl twą ja szybko wyzwolę,

Siew prawdy wielkiej rzucam na jej rolę.

Gdy użyteczne wędzidło na wolę

Potargał człowiek z matki niepoczęty,