W królestwo duchów wejść błogosławione,

Szybko nas niosło coraz wyżej, wyżej,

Jak widzim z nieba ziemi obrót chyży.

A Beatrycze wciąż w górę patrzyła,

Jam patrzył na nią1164; jak złożona strzała

Na łuku z węzła zrywa się i leci,

Tak szybko byłem w tym miejscu, gdzie świeci

Cudowna światłość, której blask uroczy

Od Beatrycze oderwał me oczy.

Ona, co w głębi mego serca czyta,