Chleb, jakim człowiek tu z dnia na dzień żyje,

Lecz którym nigdy nie może być sytym1159,

Okręt twój śmiało pod żaglem rozwitym

W ślad moją bruzdą niech się szybko śliźnie,

Nim wiatr ją zmiecie na wodnej płaszczyźnie.

Co zobaczycie, dziwniejszym się wyda

Niż Argonautom1160 zamorska Kolchida,

Gdzie się dziwili pierwsze wędrowniki,

Widząc Jazona1161, jak w pług wprzęgał byki1162.

Wieczne pragnienie współ z duszą stworzone1163.