Każda więc siła w swe ciało szlachetne,

Które ożywia, wnika rozmaicie

I z nim się wiąże jak z tobą twe życie:

A że wypływa z natury wesołej,

Świeci jak w oku skra żywej radości.

Więc nie ciał zsiadłych i ciekłych żywioły

Robią, że światła nierównie są świetne,

Ale ta siła z wszechmocą duchową,

Która jest sama zasadą formową

Wedle potęgi, jaką ma jej władza,