Idźmy, tak długo ja czekać nie mogę».
I szliśmy przez krąg do drugiego brzegu118
Tuż przy kipiącym źródle, skąd wynika
Głębsze i szersze koryto strumyka;
Wodę pleśń jakaś kryła starożytna,
Fala jej więcej ciemna jak błękitna.
Szliśmy przez nowe, coraz niższe schody,
Ponad wybrzeżem tej czarniawej wody.
Strumień ten smutny, spływając pod ścianę
Brzegów ziejących nadgniłym wyziewem,