Że ich widoku nie mogły znieść oczy;
Przeto ją pytać mniej byłem ochoczy.
Pieśń IV
(Dalszy ciąg. Pouczenie o istocie i stopniach błogosławieństwa i o wolnej woli.)
Pomiędzy dwiema siedząc potrawami,
Umarłby z głodu człowiek, pan wyboru,
Gdyby z nich jednej nie przeżuł zębami.
Tak między dwoma drży jagnię wilkami,
Tak drży pies, wpadłszy między dwa rogale;
Tak zawieszony między dwa zwątpienia