Orzekła woli moc bezwarunkowej,
Poznałeś drugą wolę z mej rozmowy;
Dowód, że prawdzie z nas żadna nie kłamie».
Tak dźwięcząc, płynął szmer świętego zdroju
Z krynicy, z której wszelka prawda tryska,
Aż obie żądze zgasił mi w pokoju.
«Kochanko boża1207! Gdy deszcz słów twych leje,
Duch mój w nim rzeźwo kąpie się i grzeje:
Skąpy lśni promień z uczuć mych ogniska,
Aby twej łasce sprostać choć w połowie,