Niech ten, co może, za mnie ci odpowie.

Rozum nasz nigdy, jak łakome dzieci,

Niesyt, póki się prawdą nie oświeci,

Za którą każda inna prawda kłamie;

Gdy w jego oku jej promień się złamie,

W niej odpoczywa, jak zwierzę w swej jamie:

Przeciwnie, pogoń żądz naszych daremna

Nas by strawiła jak febra tajemna.

Wskutek tej żądzy wątpienie wynika

Z podnóża prawdy jak latorośl dzika