Co pod tą wodą kryje się, tak wzdycha,

Że aż od westchnień woda się odyma,

Jak to własnymi oglądasz oczyma». —

«Smutno dni życia zeszły nam do końca!

Tam, gdzie powietrze weselił blask słońca,

Który w nas gniewu ciemniły wybuchy:

A teraz smutno nam w tym czarnym bagnie,

Tu muł połyka, kto powietrza pragnie».

Taki hymn gardłem bełkotały duchy,

Jak zajękliwi119; a my szliśmy dalej,