Jak pierwej w tarczy cel przebija strzała,

Nim struna łuku spocznie jeszcze drżąca,

Tak w drugą sferę biegła nasza jazda1218.

A moja Pani tak była świecąca,

Gdy wstępowała z rozkoszą tajemną

W światło tej sfery, że od niej Merkury

Płomienniej błysnął. O! Jeśli ta gwiazda

Grała blaskami, cóż się działo ze mną

Tak wrażeniowym i czułym z natury?

A jak w sadzawce przynęcone ryby,