Światło twe zlewasz, która mniej szczęśliwa,
Przed ludźmi cudzym światłem się zakrywa1219?»
Tak rzekłem: światłość, co zrazu mówiła,
Żywszym niż wprzódy ogniem zaświeciła.
Jak samo w sobie blask pochłania słońce,
Zakryte dla nas przez zbytek światłości,
Trawiąc gorącem pary łagodzące
Żar jego ognia; ze zbytku radości
W swym blasku postać utonęła święta,
Tak się zamknąwszy, odrzekła zamknięta1220