Przebiegł Hiszpany, Durazzo, a potem
O błoń farsalską jak grom spadający
Potężnym skrzydeł uderzył łoskotem,
Aż z bólu do dna zadrżał Nil gorący.
Zwiedził Symois, skąd jakby od wczoraj
Z gniazda wyleciał, zwiedził grób Hektora;
Ptolomeusza rzuciwszy na zgubę,
Poleciał deptać Maurytana Jubę:
Potem na Zachód załamał tor drogi,
Kędy Pompejusz dął w wojenne rogi.