Chciało na wzór swój zrobić świat spokojny,
W ręce Cezara przeszedł ptak dostojny
Za wolą Rzymian. Lecąc przed Cezarem,
Ptak grzmiał skrzydłami nad Renem i Warem:
Wody Isery, Saony, Sekwany,
I strumieniami wzdęte fale Ronu,
Widziały ptaka lot niezmordowany.
Pochód z Rawenny, przejście Rubikonu,
Tak były szybkie, że szlakiem latacza
Chcąc dążyć, język i pióro rozpacza.