Z nas dwojga środek, a z siebie koronę.

Głos ich był milszy niż blask, jakim lśniły.

Tak czasem widzim otoczoną świetnie

Córkę Latony1304, gdy powietrze letnie

Syte wilgocią wstęgę utrzymuje,

Którą swe czoło ona koronuje.

Na dworze niebios1305, skąd wracam, jest cudnych

Wiele klejnotów do wyjęcia trudnych

Z tego królestwa. I z głosu, i z treści

Śpiew był tych świateł jednym z tych klejnotów: