Gdy się doń modli z uczuciem głębokiem,

Jak mnie do głębi przenikły te słowa;

Duch mój z miłością tak w Bogu utonął,

Aże jej obraz z pamięci mej wionął.

Ją nie drażniła ta niepamięć nowa,

Tylko promiennym uśmiechem i wzrokiem

Myśl moją w jednym uwięzłą przedmiocie,

Rozwiała nagle na przedmiotów krocie.

Widziałem, światła snuły się, roiły,

Robiąc w powietrzu, wkoło nas zwieszone,