A sama z ciała, wygnanka szczęśliwa,
Po swym wygnaniu i męczeństwie swoim
Tu już niebieskim rzeźwi się pokojem.
Patrz, dwie światłości, każda równie spora,
W nich duch Ryszarda i duch Izydora1315
Równie potężnym rzęśnieją łyskaniem,
Oba duchowym wielcy rozmyślaniem.
Światłość, od której twój wzrok odwrócony
Spogląda na mnie, to duch Segijera1316
Żałującego, że późno umiera.