On zawiść mędrców podrażnił Sorbony,

Gdy wśród Paryża młode zagrzał głowy,

Przez wykład swoich sylogizmów nowy».

Jak na wołanie zegara z snów łoża

Oblubienica jak świt wstaje Boża1317,

Oblubieńcowi by jutrznię odśpiewać:

I w tym z dwóch chórów zacznie się wylewać

Tak uroczysta harmoniji1318 fala,

Że pierś pobożną miłością zapala:

Światła te krążąc wirującym torem,