Ziarnem, z którego cudownie te drzewa

Wyrosły w liczbie dwadzieścia i cztery1355,

Z których tu wieniec nad tobą powiewa,

On silny wolą, w apostolstwie szczery,

Jak spadająca ze skały kaskada,

Z opoki Piotra na kacerzów spada1356,

Gdzie większy opór tam swój prąd natężał,

Kacerskie błędy łamał i zwyciężał.

I z tej kaskady trysnęły poniki1357,

Przy których ścieku, w ich rzeźwiącym chłodzie,