Jako w zwierciadle zestrzela swe blaski,
Lecz pozostając nieśmiertelnie jedną.
Z tych sfer schodzące promienie jej bledną,
Stopniowie1376 słabszych sił wiążąc osnowę,
W końcu żyjątka tworzy jednodniowe.
Przez co rozumiem urodzone rzeczy,
Których żywotność znikoma i marna,
Które wpływ nieba, co świat ma na pieczy,
Zapładza różnie z ziarnem lub bez ziarna.
Wosk ich jest różny jak siła rodząca,