Potem zwróciłem wzrok do mojej Pani,

Pełen podziwu z tej i z drugiej strony.

Uśmiech promienny jako słońce w maju

Błysnął w jej oczach blaskami takimi,

Że ja myślałem oglądać moimi

Dno mojej łaski i mojego raju1412.

Potem duch słodki dla ucha i oka

Mówił przeze mnie niepojęte rzeczy;

Treść jego mowy tak była głęboka.

On nie z rozmysłu, aby mówić ciemno,