Śliznąc1407 się tylko smugiem promienistym,

Błyszczał jak ogień w alabastrze czystym.

Gdy wierzyć Muzie, jaką świat się szczyci,

Nie mniej pobożnie twój cień, Anchizesie1408,

Spotykał syna w elizejskim lesie1409:

«O! Pełneś łaski Bogów, dziecię moje,

Komuż jak tobie niebieskie pokoje

Aż po dwa razy rozwarły podwoje1410

Tak rzekła światłość; pełen cześci1411 dla niej

Z schylonym czołem stałem zadziwiony,