W czasie, co pędzi lata, dni, godziny.

Nie zazdrość ziomkom ich złości i zdrady,

Nim wyszaleje wściekłość ich zawzięta,

Dożyjesz przez nich zasłużonej chłosty».

Gdy znak milczeniem dała dusza święta,

Że już dosnuła wątek swej rozmowy,

Do której dałem pierwszą nić osnowy;

Jako wątpiący, co zasięga rady

Osoby w zdaniu mającej sąd prosty,

Przy tym z miłością patrzącej mu w duszę,