Że już na szóstą gwiazdę nieba wbiegłem1483.
W tej Jowiszowej pochodni widziałem,
Jak świętych świateł migot nieustanny
Przedstawiał oczom nasze abecadło.
Jak opuszczając ponadrzeczne żery,
Wesoło w górę podnoszą się ptaki,
I z siebie samych na zgłosek zwierciadło
Liniję1484 długą tworzą, to zygzaki;
Tak święte w środku swych świateł istoty
Lecąc, śpiewały i na tle tej sfery