Wychodził jeden głos z tego obrazu.

«O kwiaty» rzekłem «wiecznego wesela,

Gdy, jako jedną woń w kwiatu koronie,

Czuję zarazem wszystkie wasze wonie,

Nasyćcie, dysząc woniami lubemi,

Wielki post, jakim już wyschłem i zbladłem,

Bo nie znalazłem pokarmu na ziemi.

Gdy sprawiedliwość boża jest zwierciadłem

Dla każdej sfery, snadź1498 wam sfera wasza

Zasłoną jego szyby nie przygasza.