Ażem rzekł w sobie: «Co ciebie natchnęło

Miłością, jaką objawiasz mi, duchu!»

Lecz ta, od której zależą rozkazu

Milczenie moje, głos mego wyrazu,

Milczała ciągle, ja pytać nie śmiałem.

Potem, gdy w moim milczeniu wyśledzi

Oczyma Tego, który wszystko widzi,

Chęć, co przez słowa objawić się wstydzi,

Rzekła: «Niech twoja żądza swym upałem

Sama stopnieje». Więc tak się ozwałem: