I w nich serc strzegli stałych i pokornych».

A ja: — «Współczucie, jakie mówiąc do mnie,

Objawiasz w słowach, ta życzliwość szczera

Widna we wszystkich światłach wokoło mnie,

Tak rozwinęły mą ufność, jak słońce

Rozwija różę, gdy swój kwiat otwiera,

Że błagam ciebie przez prośby gorące,

Jeśli w twej łasce tak wysoko stoję,

Pokaż odkryte mi oblicze twoje1559».

Duch na to: — «Żądz twoich otucha