Aż po wierzchołek, co się zaobłoczył,
Skroś obwieszoną gronami aniołów.
Dziś, by iść po niej, nikt z ziemskich padołów
Stopy nie ruszy, a moja reguła
Na to tam służy, aby papier psuła1563.
Klasztorne w lochy zmieniły się mury,
Worami stęchłej mąki są kaptury.
Najcięższa lichwa nie tyle się sroży
W grzechowym buncie przeciw woli bożej,
Jak owoc bogactw, który serca mnisze