Jak jad oszala1564 w łakomstwie i pysze.
Grosz, jaki Kościół na ziemi oszczędza,
Niech ma żebrząca w imię Boga nędza,
Nie, żeby po nim brali spadki sporsze,
Krewni, gamraty lub co jeszcze gorsze.
Mdłym ciałem waszym taka krewkość miota,
Że każda dobra ustawa zwietrzeje,
Nim dąb wyrośnie, a żołędź dojrzeje.
Piotr zaczął zawód bez srebra i złota,
Ja postem, ciągłą modlitwą w klasztorze: