Żelazo w ogniu nie świeci czerwieniej,

Jak tam świeciły groby wśród płomieni142.

Grobów i trumien podniesione wieka,

Z nich jęk na zewnątrz pobrzmiewał z daleka,

W przeciągłych, to w pół urwanych westchnieniach.

A ja: «Mów, mistrzu, jacy w tych sklepieniach

Leżą grzesznicy, którzy pokój w grobie

Jękiem, westchnieniem kłócą sami sobie?».

A mistrz mi na to: «To groby kacerzy

I tych, co udział w sektach wszelkich biorą: