Ten rzeczywiście dobrym zwać się może.

Zapłomieniony stał księżyc, widziałem

Pod cieniem, który dał powód wierzenia,

Żem go być mniemał zsiadło-ciekłym ciałem1567.

Tu znoszę wzrokiem, choć ogniście płonie,

Blask twego syna, o Hiperyjonie1568!

Widzę, jak krążą ku niemu zwrócone

W pobliżu jego Maja i Dijone1569.

Stamtąd mi błysnął Jowisz, skąd zaczyna

Łagodzić ojca płomienie i syna1570.