Jakim najczystsze niebo błękitnieje.
«Jestem miłością, anielskim kochaniem,
Krążę wokoło z szybkością wirową
Wzniosłej radości poczętej z żywota1588,
Co był, jak świata wróżyły nadzieje,
Pożądanego naszego mieszkaniem.
I krążyć będę, o niebios królowo!
Póki za synem spieszysz z matki troską
W najwyższą sferę, która więcej boską
Stanie się przez cię, bo wchodzisz w jej wrota.»