Oto zasada, iskra, która siebie

Rozciąga w płomień, płomieniem wybucha

I świeci we mnie jak gwiazda na niebie».

Jak pan z ust sługi słysząc wieść wesołą,

Gdy ten zamilknie, winszując jej sobie,

Oburącz sługę uściska na dobie;

Tak apostolska światłość, gdy skończyłem

Mówić, a z której rozkazu mówiłem,

Trzy razy nucąc, trzy razy znak dała

Błogosławieństwa, objęła mnie wkoło;