Głos z grobu do mnie przemówił w te słowa146.

Do mego wodza podszedłem, drżąc cały,

A on rzekł do mnie: «Zwróć oczy, co tobie?

Patrz, Farinata siedzi w swoim grobie,

Możesz go widzieć od pasa do głowy».

Utkwiłem oczy w jego wzrok grobowy,

On piersią, czołem prostował się w trumnie,

Jak gdyby piekłu urągał się dumnie.

Mistrz mnie pełnego zgrozy i żałoby

Porwał co żywo i pchnął między groby,