I rzekł: «Bądź jasnym i otwartym w mowie!».
Gdym stanął przed nim, on na mnie ukosem
Popatrzał trochę i wyniosłym głosem,
Zapytał: «Jacy są twoi przodkowie?».
Chcąc być posłusznym, nic nie zataiłem.
On spojrzał na wpół przymkniętą powieką
I rzekł: «Z twoimi w ciągłej wojnie żyłem,
Onychże z kraju wygnałem dwa razy».
«Wygnani», rzekłem z uczuciem obrazy,
«Byli dwa razy, wracali dwa razy;