To była sztuka, której nie spostrzegli

Twoi stronnicy jako w niej niebiegli».

Cień drugi wzniósł się ponad trumny wieko147.

Tylko po brodę, z zdziwieniem nas obu,

Widać, że wstawał na kolanach z grobu.

Wodząc oczyma, mnie wkoło oglądał,

Jak gdyby kogoś przy mnie widzieć żądał;

Lecz gdy na koniec spostrzegł, że się mami

Próżną nadzieją, przemówił ze łzami:

«Jeżeli własna genijuszu148 siła